Oddłużenie – jak to działa?
Upadłość konsumencka to procedura sądowa, która pozwala na oddłużenie. Przez standardowo 36 miesięcy, a w przypadku ustalenia rażącego niedbalstwa nawet 84 miesięcy, spłacasz tyle długów, ile jesteś w stanie, a reszta zostaje umorzona.
Żeby skorzystać, musisz spełniać kilka warunków: jesteś osobą fizyczną (nie firmą), masz długi, których nie jesteś w stanie spłacić w pełni, i jesteś gotów spłacać tyle, ile możesz, przez wyznaczony czas.
Wiele osób nie wie, że taka możliwość istnieje. Myślą, że są skazani na egzekucje na zawsze. Nie są. Prawo daje im szansę na nowy start.

Jak wygląda procedura oddłużenia
1. Przygotowanie wniosku
Przychodzisz do mnie, zbieramy dokumenty: umowy kredytowe, korespondencję z wierzycielami, zaświadczenie o zarobkach. Wyliczam, ile możesz spłacać miesięcznie.
2. Negocjacje z wierzycielami
Jeśli to możliwe, próbujemy dogadać się z wierzycielami bez sądu.
3. Postępowanie sądowe
Jeśli negocjacje się nie powiodą, sprawa trafia do sądu.
4. Spłata i umorzenie
Realizujesz plan spłaty. Po zakończeniu planu pozostałe długi zostają umorzone – nikt nie może już prowadzić wobec Ciebie egzekucji.
Opłata sądowa zależy od rodzaju wniosku oraz od tego, czy jesteś konsumentem bądź przedsiębiorcą. Moje honorarium ustalamy indywidualnie – zawsze tak, żeby zmieścić się w Twoim budżecie.
Fakty i mity o upadłości konsumenckiej
Czego się NIE musisz bać: Nie idziesz do więzienia – to procedura cywilna. Nie jesteś „bankrutem” na zawsze – po kilku latach historia się czyści. Nie będziesz w tym sam – przeprowadzam Cię przez cały proces.
Na co się przygotować: część wynagrodzenia będzie przeznaczona na spłatę przez kilka lat. Jeśli masz wspólny majątek z małżonkiem – może to skomplikować sprawę. I jedno: musisz być uczciwy – sąd sprawdza, czy nie ukrywasz majątku.
Jeśli podejdziesz do tego prawidłowo – procedura działa. Widzę to regularnie. Ludzie wychodzą z niej bez ciężaru, który dźwigali latami.





